Tymczasowa organizacja ruchu. EEEE… znaczy nieważna?

Dzisiaj szalejąc paździochem 1.1l po drogach NPM Olsztyna postanowiłem utknąć w celach edukacyjno-propagandowych w korku na Kościuszki – po pierwsze dlatego, że od czasu rozpoczęcia rewolucji drogowej nigdy tamtędy nie jechałem a po drugie, by przypomnieć sobie, dlaczego tak bardzo lubię jeździć rowerem.

Malkontent bez powodu?

Zainspirowany malkontenctwem mojego przyjaciela na temat małego schodeczka przed olsztyńskim basenem olimpijskim, który przez jemu podobnych maruderów został w bardzo osobliwy – iście olsztyński sposób wyeksponowany, postanowiłem wybrać się w krótką trasę by sprawdzić jeden krawężnik oraz jeden sygnalizator.