Kroniki Króla Juliana cz. I

Istota problemu: Ostatnio mój Przyjaciel zgłosił się do mnie w związku ze specyficzną atmosferą powstałą wokół olsztyńskiego Barbakanu odgrzebanego przez archeologów przed Wysoką Bramą. Jak się okazuje znaleziska te są cenne i śliczne zarazem – żal je z powrotem zakopać. Reklamy

Było sobie drzewo. Już naprawili…

Dawno temu, a dokładnie tu https://motolrower.wordpress.com/2012/09/16/po-co-przesadzac/, pisałem o pięknym młodym drzewie. Drzewo to idealnie nadaje się do tego by przesadzić je w miejsce w którym będzie ono chciane, pielęgnowane itd. Niedawno jechałem ulicą Bałtycką ponownie – jest to swego rodzaju miejski sport ekstremalny – nie dość, że czując skrobanie zderzaka ćwokowozu serii NOL, NO i NOS … Czytaj dalej

A nie mówiłem… czyli antypriorytet na buspasach faktem

W poprzednim wpisie pisałem o częstochowskim priorytecie dla tramwaju a tu niespodzianka w NO: Odpowiedź na pytanie o funkcjonowanie buspasów w okresie między uruchomieniem buspasów a wdrożeniem ITS. Już się nie mogę wprost doczekać jak pasażerowie wywiozą p. Grzymowicza na taczkach…

Nie ma problemu – czyli legalny wyjazd rowerem z Os. Podleśna

Dzisiejszy wpis został zainspirowany podczas ostatnich konsultacji społecznych dotyczących olsztyńskiego śródmieścia. Jeden z uczestników zarzucił mi, że mając dwójkę dzieci spokojnie mógłbym zrezygnować z samochodu w codziennym ruchu miejskim i zastąpić go rowerem. W to mi graj. Oczywiście mając już pewne doświadczenie empiryczne jak to na tym rowerze w Olsztynie jest na początku uznałem, że … Czytaj dalej

Gdy zachce Ci się jeździć po ulicy

Jeśli planujesz kiedyś przestać nielegalnie poruszać się po chodnikach rowerem i jeździć tam gdzie powinni jeździć rowerzyści, zastanów się 2 a nawet 3 razy. Kategorycznie zastanów się 10 razy jeśli planujesz taki zabieg w Olsztynie… Polecam zwłaszcza ten fragment.

O zgrozo!

Niektórzy nie mają sumienia. Do takich osób należy Pani o której jest ten wpis jednego z blogerów gazety.pl. CZYTAJ TUTAJ.

Tatusiu???!!!

Jadę sobie dziś rano do pracy. Dojechałem do świateł na Kościuszki/Niepodległości. Na przejściu dla pieszych stoi sobie pan z synkiem na oko lat 6. Synek generalnie zafascynowany staniem na światłach rozgląda się z ciekawością dookoła. Nagle synek zauważa mnie. Jego twarz zmieniła oblicze. Ja poczułem się nieswojo – może mam coś na twarzy, albo jeszcze … Czytaj dalej

Po co przesadzać?

W sumie nie wiem kto jest większym głuptasem? Czy drogowcy dumnie asfaltujący nasze miasto, nie zważając na przeciwności sypiące się z każdej strony, czy zarząd zieleni miejskiej wydający ogromne pieniądze na sadzenie nowych drzew, przez niektórych postrzegane jako zalesianie, a nie organizowanie zieleni. Ostatnio jechałem ulicą Bałtycką – tym odcinkiem za wiaduktem, który prowadzi obecnie … Czytaj dalej