Mentalność olsztynian

Wiele się ostatnio dzieje w naszym mieście. Budowa buspasów niemalże ukończona, tramwaje dopiero dadzą nam popalić, roszady na stanowiskach kierowniczych w najważniejszym miejskim zarządzie niemal przyniosły niektórym nadzieję – a jednak…. W związku z tym zacząłem dociekać: jak można, widząc posunięcia innych miast na świecie, w Europie, a nawet w Polsce, robić takie rzeczy? Projekty … Czytaj dalej

Czego nauczył mnie MZDiM?

Ostatnio zacząłem zastanawiać się, czy przyjęta przez nasz zarząd Dróg i Bezdroży metoda poprawiania bezpieczeństwa jest dobra? Czy na pewno dzięki ich działaniom zachowuję się bezpieczniej? Oto jak to widzę – przez pryzmat mojej wiedzy i doświadczenia. Jestem lepszym kierowcą, gdyż: Potrafię pokonywać lewoskręty na większości olsztyńskich skrzyżowań. Większość z nich jest bezpieczna i wydzielona … Czytaj dalej

Kroniki Króla Juliana cz. I

Istota problemu: Ostatnio mój Przyjaciel zgłosił się do mnie w związku ze specyficzną atmosferą powstałą wokół olsztyńskiego Barbakanu odgrzebanego przez archeologów przed Wysoką Bramą. Jak się okazuje znaleziska te są cenne i śliczne zarazem – żal je z powrotem zakopać.

Bajer dla Gustka

Oto co wymyślili Niemcy dla takich ludzi jak Gustek – dzięki temu wynalazkowi, na ulicach Olsztyna byłoby mniej nieszczęśliwych ludzi, a zielone dla pieszych mogłoby zapalać się jeszcze rzadziej i na jeszcze krócej:

Nie da się zrobić guzików po prawej stronie

Wiem przecież że się nie da. Nigdzie w Olsztynie nie zrobili, więc wiem, że się nie da… No i jadę do obcego miasta i mój światopogląd legł w gruzach. Czyżby w MZDiM w Olsztynie pracowali debile? No niech mi ktoś się przejedzie po Artyleryjskiej i wytłumaczy że nie…

Puszczam pieszych i jestem z tego dumny!

Dzisiaj postanowiłem: w sytuacjach gdy jestem pewien, że osoba stojąca przy pasach, lub zbliżająca się do pasów zamierza przejść przez jezdnię – puszczam ją – i już. I tak będę robił i nikt mi nie powie, że to źle.

A ja się czepiam do guzików po lewej stronie…

W sobotę postanowiliśmy zrobić rodzinny wypad na starówkę w celu zjedzenia naleśników i poobcowania z cywilizacją i kulturą miejską. Plan świetny – trasa wiodła najprzyjemniejszą z możliwych dla pieszego tras – Reymonta, Zientary-Malewskiej, Koszmar, Dąbrowszczaków, Kopernika, dotarłeś do punktu trasy, Piłsudskiego, 11. Listopada, naleśniki, zamek, park.

Czytać! Ważne!

Druzgocąca krytyka drogowców po raporcie o światłach

Bliżej prawdy – optymistycznie!

Kiedyś już wspominałem (w negatywnym świetle) o fajnej inwestycji, która powoli zdradza swoje tajemnice szerszej publice – drodze rowerowej od pl. Jedności Słowiańskiej do przejścia dla pieszych przy ul Grunwaldzkiej wzdłuż ul. Nowowiejskiego.

Światła Sikorskiego/Wańkowicza – co autor ma na myśli?

W dniu dzisiejszym postanowiłem opisać efekt moich  obserwacji odnośnie funkcjonowania tego skrzyżowania z punktu widzenia rowerzysty.