A ja się czepiam do guzików po lewej stronie…

W sobotę postanowiliśmy zrobić rodzinny wypad na starówkę w celu zjedzenia naleśników i poobcowania z cywilizacją i kulturą miejską. Plan świetny – trasa wiodła najprzyjemniejszą z możliwych dla pieszego tras – Reymonta, Zientary-Malewskiej, Koszmar, Dąbrowszczaków, Kopernika, dotarłeś do punktu trasy, Piłsudskiego, 11. Listopada, naleśniki, zamek, park.

Na koniec, żeby dzieci nie były całkiem zdziczałe przez ciągłe podróże samochodowe postanowiliśmy wrócić autobusem. By się udało, trzeba było na autobus dojść na pl. Roosevelta. W drodze wypatrzyliśmy koparki które służą do dewastacji kilku dwupasmówek do rozmiaru trzypasmówek w celu poprawy komunikacji publicznej w Olsztynie. Po koparkach ubóstwianych przez dzieci (małe dziewczynki ubrane w różowe ubranka krzyczące z dziką radością na widok wielkich żółtych potworów sypiących piachem – bezcenny widok) konieczne było przejście przez sygnalizację na pl. Roosevelta w poprzek ul. Niepodległości. I tu szok: ja się może przyczepiam, ale w końcu to jest skrzyżowanie, na które widok z okna ma sam p. Gustek. Z pewnością kilka osób pracujących dla MZDiM przechodzi po tych samych światłach codziennie i słyszy to samo co ja usłyszałem. Niestety nie wierzę wszystkiemu co słyszę, więc postanowiłem zbadać sprawę. Może zaraz wyjaśnię o co chodzi.

W naszym mieście do niedawna stosowano taki fajny system dla niedowidzących gdzie głośniki grają jedną z dwóch melodyjek. Aby niewidomy mógł łatwiej zlokalizować które przejście jest aktualnie „odgrywane”  melodyjki są dwie – jedna na np oś N-S a druga na oś W-E. Oczywiście wszystko zależy od wdrożeniowca i jego pracodawcy. Dlatego na przykład idąc wzdłuż ulicy Wielkopolskiej w Gdyni usłyszymy zawsze na każdym skrzyżowaniu melodię 1 a idąc w poprzek tej drogi zawsze usłyszymy melodię 2.  Dodam tylko, że ulica Wielkopolska ma długość prawie 5 km i jest na niej 9 skrzyżowań. Żeby było trudniej melodia jest nadawana naprzemiennie raz z jednego głośnika, a następnie z drugiego głośnika. Efekt jest niezwykle efektywny – daje poczucie ciągłości melodii i jednocześnie identyfikuje ją przestrzennie – nie pomylimy się słysząc melodię z innego przejścia – pozycja głośników jest łatwa do określenia, gdy słyszymy dwa rozbieżne źródła dźwięku w krótkim czasie.

No dobra wstęp jest pasjonujący, ale o co chodzi? Idę ja sobie wzdłuż ulicy Śliwy/Pieniężnego do przystanku i słyszę istną kakofonię – z jednego głośnika melodia 1 z drugiego melodia 2, wszystkie grają na raz a potem jest 1,5 sekundy ciszy. Po prostu koszmar. Ja jeszcze rozumiem, że takie rzeczy dzieją się na Towarowej (też tam) czy na Jagiellońska/Hanki Sawickiej (tam głośniki w ogóle nie grają, albo grają, ale bez ładu i składu). Chyba zacznę to ewidencjonować. Na dzień dobry, krótkie wizualizacje dla Placu Roosevelta i skrzyżowania Lubelskiej ze Składową po szybkiej rewizji w/w skrzyżowań.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: