Wewnętrzna obwodnica Olsztyna.

Dzisiaj futurystycznie. Czym jest wewnętrzna obwodnica Olsztyna, jaka jest jej funkcja, jak ona moim zdaniem powinna wyglądać (czy już wygląda) i po co to komu, skoro można pojechać po Piłsudskiego pod ratuszem…

Olsztyn jest miastem, które jak dla mnie jest przekichane pod względem komunikacyjnym. Żeby dojechać gdziekolwiek musimy zahaczyć o ratusz, dworzec lub pl. Roosevelta. To się podobno nazywa układ gwiaździsty. Jest on o tyle trudny, że jeśli w punkcie styku głównych arterii nastąpi jakiekolwiek zdarzenie powodujące ograniczenie ruchu, to całe miasto leży i kwiczy z powodu braku tras alternatywnych. Modernistyczne myślenie dodatkowo dowaliło do pieca – kasy starczyło na zrobienie z obecnej Piłsudskiego autostrady donikąd, ale na wewnętrzne obwodnice już nie starczyło. Spowodowało to poważny konflikt pomiędzy tymi którzy chcą być i żyć w śródmieściu a tymi, którzy chcą przez to śródmieście przejechać do swojego domku w Różnowie.

Z mozołem realizowane plany modernistycznych planistów owocują takimi fajnostkami jak ul. Obrońców Tobruku, Armii Krajowej, Schumana itd. Ulice te tworzą coś na kształt obwodnicy dookoła centrum. Właśnie rok temu miała skończyć się budowa Artyleryjskiej (już ją oddali), i teraz ta śródmiejska obwodnica zaczyna się rysować. Jak dla mnie kształtuje się ona tak:

  • Limanowskiego
  • Kętrzyńskiego
  • Dworcowa
    • W przyszłości nastąpi wcięcie w Piłsudskiego i Obiegową co pozwoli pominąć Pstrowskiego
  • Pstrowskiego
  • Sikorskiego
  • Obrońców Tobruku
  • Armii Krajowej
  • Schumana
  • Artyleryjska
  • ???
Żeby było milej, zrobiłem obrazek przy użyciu OpenStreetMap:

Obwodnica śródmieścia wymalowana czerwoną kreską

I co dalej? Otóż to! Cały problem polega na tym, że obwodnicę śródmieścia chciano poprowadzić przez śródmieście ulicą Partyzantów. Na szczęście silny opór „zielonych, społecznych oszołomów i innych komuchów hamujących postęp” wstrzymał gustowną szarżę.

Pytanie jednak brzmi: co dalej? Partyzantów żal, bo jeszcze nie taka zdewastowana (chodzi mi o zieleń, a nie o asfalt, stan asfaltu jest akurat adekwatny – przynajmniej ruch jest mniejszy). Kolejową żal zaorać – jak widzę rozwiązania ochrony budynków koszar gdzie pół metra od ściany budynku stoi dźwiękochron który całkowicie go zasłania, to nie chcę myśleć. Poza tym taka ulica kończyłaby się na Limanowskiego w jej najbardziej zakorkowanym miejscu – przed wiaduktem. Zyski z budowy byłyby więc niewielkie, natomiast nakłady  finansowe i straty społeczne ogromne – całkowicie nieadekwatne.

Zatem co zrobić? Czy jest jakieś rozwiązanie by skutecznie domknąć obwodnicę śródmieścia? Czy w ogóle trzeba ją domykać? Czy to coś da?

Siedział, dumał i wydumał sobie tak: obecna sytuacja i tak jest dobra – odpowiedni dozór policyjny (którego nie ma) blokujący ruch TIR na Artyleryjskiej i WP powinien odciążyć dla ruchu indywidualnego te ulice. W sumie nie interesuje mnie los biednych kierowców – mają tylu obrońców, że mnie tu nie trzeba. Cała moja radość z usprawnienia działania obwodnicy centrum jest taka, że mogę spokojnie w śródmieściu spacerować i jeździć rowerem.

Problem w tym, że chyba jeszcze czegoś brakuje – dzisiaj widziałem absurdalną sytuację w której utworzył się gigantyczny korek na trasie Wojska Polskiego-Partyzantów-11. Listopada-Nowowiejskiego… To ewidentna próba sabotażu na jakże ważnej inwestycji, na inwestycji za grube miliony – Artyleryjskiej. Problem w tym, że kierowcy to nie są wyrachowane istoty które chcą podkopać wiarygodność naszej urzędniczej braci. Według badań inżynierów ruchu drogowego (nie olsztyńskich – tutaj to nie ten etap rozwoju) kierowcy mają inteligencję i instynkt porównywalny do kropel wody (zgadza się ślimaki są tysiąc razy bardziej inteligentne od chmary kierowców). Obliczono to modelami matematycznymi – i okazuje się, że kierowca nie wybiera drogi najkrótszej, najszybszej, ani najulubieńszej – kierowca wybiera drogę, najluźniejszą na wlocie, nieważne co się dzieje dalej. Dlatego udowadnia to, że ulica Artyleryjska nie rozwiązała problemu korków, bo korki na rondzie Schumana są identyczne i cała Artyleryjska stoi. Teraz przepraszam za czarnowidztwo, ale uważam, że modernizacja Bałtyckiej tych problemów również nie rozwiąże. Co najwyżej przeniesie je kilka metrów dalej. Budowa Nowobałtyckiej co najwyżej ulży mieszkańcom Gutkowa, ale wtedy wydatnie wzrośnie ruch i korki będą dalej takie same.

Już dziesięciolecia temu odkryto takie zależności na zachodzie (w Europie, w Stanach odkryto to niedawno – tak jak u nas). Przez kolejne dziesięciolecia w to nie uwierzono, aż w końcu gdy już się nie dało poszerzać, dobudowywać i robić obwodnic postanowiono zmniejszać przepływność (w Europie, w Stanach dalej w to nie wierzą – tak jak u nas). Zaczęto stosować donice z kwiatkami, słupki zwężające pasy ruchu, kontrapasy, progi zwalniające i setki innych uprzykrzajek. Czy to zmniejszyło korki? Nie. To zlikwidowało ruch na takich wygaszonych ulicach. Skoro od rana do nocy samochody na tych ulicach stały i śmierdziały to sami kierowcy uznali, że lepiej stać i śmierdzieć gdzie indziej a najlepiej w ogóle. Miast które poszły w tym kierunku jest wiele na zachodzie. W naszym kraju coraz śmielej takie akcje przeprowadza np. Warszawa. Olsztyn jak na razie odważył się na taką hańbę na Nowowiejskiego. Zobaczymy co dalej. Gdy śledzę dyskusję (w sumie bliską monologu o ścianę) między MZDiM a resztą świata, w której moi urzędnicy (bo ja im wypłacam pensję z podatków) opluwają szanowanych przeze mnie ludzi i nazywają upierdliwymi oszołomami, którzy się na niczym nie znają, bo się naczytali głupot jak to się robi na świecie zamiast opierać się na opiniach i doświadczeniu własnym (broń Cię Potworze wymyślać nowe rzeczy) to krew mnie zalewa. Ciekaw jestem kto wymięknie pierwszy? Społeczeństwo, które w końcu wyniesie pewne osoby na widłach, czy parę kolejnych osób wyląduje w dziale projektowania pomostów na jeziorach miejskich?

Trochę odbiegłem od tematu głównego. Tak więc ja mam może nawet i jakiś pomysł, ale opiszę go kiedy indziej, bo już dziś jest późno a post mi wyszedł i tak za długi. Dobranoc.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: