Upadek Olsztyna Głównego

Postanowiłem dzisiaj zapoznać się z ofertą przewoźników kolejowych w celu prezentacji moim latoroślom tej formy komunikacji. Udaliśmy się w związku z tym na spacer na dworzec.

Żeby dodać wyprawie smaczku użyliśmy wejścia podziemnego – znając teorię, że dzieci odbierają wiele rzeczy instynktownie nadmienię iż młodsza powtarzała tylko „bojam się, bojam” i bynajmniej nie chodziło jej o ciemność, bo ciemności się nie „boja”; starsza natomiast przejście skwitowała krótkim „fuuj” – poza tym nie zrobiło na niej większego wrażenia. To tak w kontekście dyskusji na temat przejść podziemnych utrzymywanych w Olsztynie i przejścia mającego powstać w centrum miasta.

Hala główna dworca pomimo zapuszczenia i odkrojenia kramikami z chińską tandetą zrobiła na mnie wrażenie monumentalne – niemalże tak jak dawniej gdy byłem młody. Niestety odnalezienie punktu informacji nie było możliwe. Ponadto gdy uznałem, że może bileterka prawdę mi powie, srogo się rozczarowałem gdy dziewczę liczące sobie około 60 wiosen niemalże wyfukało na mnie z vogońskim* wdziękiem, że ona mi bilety sprzedać może i dopiero gdy z równie vogońskim wdziękiem poprosiłem o wskazanie punktu informacyjnego to Pani z czarującym uśmiechem wyjaśniła mi wszystkie interesujące mnie zagadnienia.

Następnie udaliśmy się rodzinnie zobaczyć z bliska pociąg. Trafił nam się pociąg typu EZT EN57. Po drodze na peron zauważyłem jednak przedziwną rzecz – na terenie całego dworca zdemontowano Pragotrony. Czy to znak trwającej modernizacji, czy powolna dewastacja? Jeszcze w zeszłym roku urządzenia te wisiały na swoim miejscu na każdym peronie i w tunelu przy każdym wejściu na peron? Czy to chwilowe? Czy to akt wandalizmu ze strony zarządcy obiektu związany z brakiem wiedzy i umiejętności by te urządzenia utrzymać w sprawności? Mam nadzieję, że ekrany te wrócą jeszcze kiedyś na swoje miejsce, lub zostaną zastąpione godnymi następcami.

Coraz częściej obserwując poziom infrastruktury (wszelakiej) w naszym kraju i porównując z tym co pamiętam z dawnych czasów, dochodzę do wniosku, że nasz naród specjalizuje się w dewastacji. Wygląda to tak jakby stado małp miało za zadanie utrzymać infrastrukturę i robiło to na swój sposób – jeśli nie potrafię czegoś naprawić, to najlepiej to wyrzucić i udawać, że tego nigdy nie było – niestety ściany za  pragotronami są nieodmalowane i puszki z powyrywanymi kablami tele-inf dalej przypominają o istnieniu tych ekranów.

Ten artykuł jest odskocznią – kolej jest dla mnie rzeczą praktyczną – fajną ale bez szczególnej fascynacji, dlatego to nie jest temat, który zagości tu na dłużej…

* Vogoni – Rasa biurokratycznych kreatur z twórczości Douglasa Adamsa. W ekranizacji filmu „Autostopem przez galaktykę” wyglądali TAK.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: