Gdy pada deszcz, można porozmyślać…

Tak sobie słucham deszczu i myślę. Czytam artykuły w których konserwatywni (to podobno obraźliwy epitet) mieszkańcy ul. Bałtyckiej próbują bronić kształtu tej ulicy – bezskutecznie. Postęp wkracza tu wielkimi krokami. Sam nie dowierzam tym artykułom – przecież żaden debil nie wymyśliłby ekranów dźwiękowych pomiędzy jezdniami. Po co? By odbijały hałas na całą okolicę?

Dochodzę do wniosku, że ja też jestem chyba typem konserwatywnym. Zacząłem więc sobie układać w głowie zalety jakie niesie za sobą budowa dróg dwujezdniowych w mieście – no przecież nie chcę być stetryczałym konserwatystą. Popatrzmy zatem:

Dworcowa

Jedna z najstarszych alei dwujezdniowych w tym mieście. Na jej początku od pl. Konstytucji 3. maja (przy dworcu) straszą jeszcze słupy trakcyjne sieci trolejbusowej – sieci, która nie zdążyła tu nigdy zawisnąć. Ulica ta jest chyba najlepiej wkomponowaną dwujezdniówką w tym mieście. Być może dlatego, że jak wiele inwestycji socjalistycznych była spójnym elementem całości koncepcji modernistycznego osiedla.

Spróbujmy zatem przyjrzeć się obiektom do których umożliwia ona dostęp:

  • Tortex (tylko w jedną stronę)
  • yyyy….

Może źle na to patrzę, ale chyba jednak ta dwujezdniówka nie jest dobrze wkomponowana. Wszystkie obiekty są dostępne z jakichś dziwnych dojazdów, bocznych uliczek. No w sumie wynik słaby. Brak infrastrukury rowerowej dopina swego.

Szukamy dalej…

Leonharda

Kolejny pokaz modernistycznego life-style’u. Wszędzie możemy dojechać samochodem, róbmy to więc – na tej ulicy możemy dojechać do Michelin, stacji benzynowej i stadionu – oraz dwóch stodół handlowych. Dużo lepszy wynik. Niestety nie czuję tutaj klimatu miasta a jedynie terenu industrialnego. Zero ludzi, zero rowerzystów, tylko TIRy i mniejsze smrody. Tak się ziszcza modernistyczna mara.

Niepodległości/Pstrowskiego

Te dwie ulice tworzą wspólny ciąg. Ciąg ewidentnie samochodowy. Miejsce dla pieszych jest odpychające. Brak izolacji zielenią – drzew, trawy, czegokolwiek – odstrasza, naprawdę omijam te ulice jak mogę. Zaczyna się w centrum miasta na pl. Roosevelta, biegnie wzdłuż wielkiego, wspaniałego, nieistniejącego Parku Centralnego (trzymam kciuki, bo wkrótce ma się to zmienić) dalej zamienia się w Pstrowskiego i sunie do granicy miasta. Poza skrzyżowaniem z Kościuszki, nie tworzy żadnej tkanki miejskiej a przy tym skrzyżowaniu też jest kiepsko – wypolbrukowany plac i nic więcej. Nie ma ławki, nie ma śmietnika, o drzewach czy innych atrakcjach nie marzę. Osiedle Mazurskie całe się od niej odgrodziło, wysokie płoty i grube żywopłoty, to jedyne co ją tam przyozdabia – czyżby to nie była zbawienna Aleja dzięki którym wszystkim żyje się lepiej? Wątpię – to Ci ludzie nie dorośli do tego daru opatrzności.

W sumie o każdej z naszych pozostałych ulic dwujezdniowych mógłbym pisać tak samo. Czy one są złe? Czy są kompletnie bezużyteczne? Otóż nie – spełniają ważną funkcję komunikacyjną: można po nich wygodnie poruszać się samochodem. Nie po to by dojechać do jakiegoś miejsca przy tej ulicy, jedynie po to, by przejechać nią jak najszybciej. Chyba właśnie dlatego przy tych ulicach nie powstają niemal żadne przedsięwzięcia, sklepy itd, a te które zostały wybudowane wraz z ulicą lub przed powstaniem ulicy w mniej lub bardziej ostentacyjny sposób odgradzają się od niej. Efekt jest taki, że ulice tego typu nie tworzą miasta – są jedynie łącznikami pomiędzy różnymi jego częściami. Problem jest tam gdzie miasto zostało zbudowane „na siłę” wraz z tymi ulicami, tak jak to miało miejsce w przypadku ul. Dworcowej. To właśnie tam ludzie chcąc, nie chcąc muszą z tej ulicy korzystać inaczej niż samochodem – stąd problem w postaci wielu wypadków na przejściach dla pieszych. Pieszych tam po prostu nie powinno być… A może to samochodów powinno być mniej? Ciekawe… Zobaczymy to może za kilka dobrych lat.

No dość tych moich przemyśleń. Zaznaczam, że nie jestem urbanistą ani z wykształcenia ani z zamiłowania. Lubię jednak obserwować pewne rzeczy związane z życiem i komunikacją w mieście i interpretować je na swój sposób.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: