Tymczasowa organizacja ruchu. EEEE… znaczy nieważna?

Dzisiaj szalejąc paździochem 1.1l po drogach NPM Olsztyna postanowiłem utknąć w celach edukacyjno-propagandowych w korku na Kościuszki – po pierwsze dlatego, że od czasu rozpoczęcia rewolucji drogowej nigdy tamtędy nie jechałem a po drugie, by przypomnieć sobie, dlaczego tak bardzo lubię jeździć rowerem.

No i nagle okazało się, że tak jak kierowcy nie widzą swoich patologicznych zachowań wobec pieszych i rowerzystów, tak rowerzyści i piesi nie widzą patologicznych zachowań kierowców wobec siebie samych. Dopiero stojąc w korku jak już znudziło mi się klikanie w radio, szukanie śmieci pod fotelem i oglądanie wszystkich współtowarzyszy niedoli popaterzyłem na dziwy jakie się wyklarowały na drodze.

Kościuszki – w związku z poszerzeniem Niepodległości, ulica ta ma zamkniętą jedną jezdnię przy skrzyżowaniu z w/w. Konieczne jest więc zredukowanie liczby pasów ruchu dla jadących do Niepodległości z dwóch do jednego. Taka redukcja jest więc oznaczona znakiem  pionowym F-16. Oznakowanie poziome jest żółte (czyli remontowe) i jest niepełne – brakuje oznakowania P-9 na pasie wewnętrznym, ale to szczegół – przecież jest remont. Problem uwidacznia się gdy do tego niefortunnego zwężenia dodamy „polską pomysłowość” nakazującą usprawniać nietrafione decyzje drogowców. Kierowcy znajdujący się na pasie lewym wcale nie zmieniają bowiem pasa na prawy tylko „masują” kierowców jadących prawidłowo co w efekcie powoduje, że jadący prawidłowo są spychani i zmuszani do jazdy w prawo – zwłaszcza jeśli nie mają wystarczająco dużo asertywności lub pewności swojej racji by dać się zatrzeć i rozwiązać sprawę zgodnie z prawem.

Niepodległości – ruch od skrzyżowania z Pstrowskiego odbywa się jezdnią południową. Rozmach PRL-u sprawił, że dysponujemy w tym miejscu 4 pasami ruchu dzięki czemu udało się wygospodarować namalowaną zatokę na przystanek. Gdyby człowieki tego przestrzegały autobusy nie traciłyby tyle czasu w korku(zatoka wyszła nad podziw długa – ok. 30m.), tylko płynnie włączałyby się do ruchu – ale człowieki sobie tam wyznaczyły pas ruchu swoimi samochodami własnie na tej zatoce i teraz jest taka absurdalna sytuacja, że MPK stoi w korku na przystanku, a obok jest wolny pas ruchu na którym powinny być samochody aktualnie zastawiające przystanek – genialne.

Czytanie znaków drogowych jest trudne i rzadko się o nim pamięta – ja wszystko rozumiem, ale na litość czyją tam się chce – ZWŁASZCZA gdy wprowadzane są zmiany i zwłaszcza gdy nie mamy pojęcia jak jechać NALEŻY ZNAKI OBOWIĄZKOWO CZYTAĆ I ICH PRZESTRZEGAĆ – mamy tylko kilka-kilkanaście procent szansy, że wymyślimy to tak jak wymyślili drogowcy – zwłaszcza, że ich pomysły są niekiedy niewyobrażalne…

Advertisements
Comments
One Response to “Tymczasowa organizacja ruchu. EEEE… znaczy nieważna?”
  1. BorOl pisze:

    Też zwróciłem uwagę na tę sprawę na Kościuszki jak jechałem rowerem i pan kierowiec postanowił zobaczyć jak wygląda rowerzysta rozklejony na drzewie. Oczywiście używanie kierunkowskazów jest kategorycznie zakazane. Co ciekawe, w opisany przez Ciebie sposób poruszają się tamtędy także policjanci, na których nie jest tam ciężko trafić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: