Bliżej prawdy – optymistycznie!

Kiedyś już wspominałem (w negatywnym świetle) o fajnej inwestycji, która powoli zdradza swoje tajemnice szerszej publice – drodze rowerowej od pl. Jedności Słowiańskiej do przejścia dla pieszych przy ul Grunwaldzkiej wzdłuż ul. Nowowiejskiego.

Dziś miałem okazję jechać tamtędy samochodem w ramach obowiązków służbowych. Jadę więc sobie i patrzę na demolkę mającą miejsce wzdłuż całej ulicy – a tu nagle przejście dla pieszych i to o dziwo podniesione. Proszę Państwa! Gdzie to zapisać? Skąd takie metody spowalniania ruchu? Spodziewałem się tam co najmniej drogi klasy zbiorczej o podniesionej prędkości do 70km/h (z okazji planowanego zamknięcia przejazdu z 11-lipada do Pieniężnego), a tu taka niespodzianka! Gdzie głosy przerażonych kierowców, którzy będą musieli uważać na swoje auta by im się amortyzatory nie powyginały? Gdzie poszukiwacze miejsc parkingowych? Przecież zamiast tej ścieżki kolejne 50 osób mogłoby wspaniale parkować na równiutkim asfalcie! No już dość.

Ścieżka zapowiada się ładnie i generalnie całość wykończenia (na tym etapie bez dokładnego przyglądania się) wygląda obiecująco i sympatycznie. Czuć tu atmosferę miejsca w którym fajnie i warto przebywać:

Wielkomiejskość pełną gębą – w końcu usuwanie rowerzystów z pasa ruchu odbywa się kosztem przestrzeni samochodowej, a nie pieszej!

Jedynym smutkiem jest dla mnie sposób łączenia przejazdu/przejścia z chodnikiem i ścieżką:

Rozumiem, że to obniżenie chodnika i ścieżki przed przejazdem jest dla bezpieczeństwa – zwłaszcza rowerzystów, żeby nie przyszło im do głowy zbyt pewnie wjeżdżać na ten przejazd – nie można przecież wymagać od kierowcy myślenia i uwagi. Mam jednak ogromne obawy co do powstałego w ten sposób rynsztoka  – czy to nie tam będzie się gromadził cały syf świata a w czasie deszczy nie tam właśnie będzie powstawać wielka kałuża, przez którą wstrętni piesi będą przeskakiwać wprost pod koła niewinnych kierowców? Mam nadzieję, że to moje czarnowidztwo się nie spełni.

Generalnie pojawienie się podniesionych przejść na szerszą skalę w tym mieście to już jest pierwsza jaskółka – oby było to zapowiedzią wiosny.

Na koniec fotka, którą zrobiłem dziś sunąc w nietypowym miejscu naszego miasta – miejscu którego nigdy nie posądziłbym o taki urok.

Aż się wierzyć nie chce, że to centrum najbardziej modernistycznej części miasta…

Advertisements
Comments
5 Responses to “Bliżej prawdy – optymistycznie!”
  1. BorOl pisze:

    Uwaga, zgaduję hasło: ulica Dworcowa, między Pstrowskiego a Żołnierską.
    Uwaga do panów drogowcuff – znak B-2 obowiązuje także rowerzystów na ddr. Miał być zwykły kontrapas, a jest ddr za bańkę z zakazem wjazdu. Mam nadzieję (gupiś, oj gupiś), że to poprawią :/

Trackbacks
Check out what others are saying...
  1. […] od czego zacząć – dzisiaj padał deszcz (wczoraj i przedwczoraj też). Tak jak pisałem tutaj, zbiera się tam niefajne błocko – choć to jest pikuś, wszak błocko wysycha i jest luzik […]



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: